K * Bożeee . . Zaspałam . . Jutro spotkanie a ja nie mam sie w co ubrać . . Po prostu super - powiedziałam sama do siebie . .
Szybko coś na siebie narzuciłam i zeszłam na dół zjeść śniadanie . Mamy juz nie było , pewnie jest w firmie . . - pomyślałam . Przygotowałam swój ulubiony omlet z pieczarkami do tego zaparzyłam herbate . Jadłam i czytałam gazete . Po skończonym śniadaniu poszłam odpalić laptopa i weszłam na gg . Był dostepny . Nie myślac długo sama rozpoczęłam rozmowe .
K * Siemka .
P * Hej - napisał dopiero po 3 minutach . Wiesz co , przecież umówiliśmy sie na spotkanie , ale nie ustaliliśmy gdzie .
K * Ołł . Ale wpadka .
P * Nie martw sie coś wymyślimy . Haahaa . Moze być restauracja na ul . Bema .
K * Okey , moze być , to niedaleko od mojego domu , wiec nie będę musiała jechać autem . A dokładnie to kilka domów ode mnie .
P * To dobrze sie składa , od mojego domu to jakieś 3 km . Mam nadzieje , ze Cie poznam . ; p
K * Mówisz tak jakbyś mnie na zdjęciach nie widział .
P * Ojj , te kilka zdjeć , które mi wysłałaś , na pewno Cie poznam , przecież one były tak niedawno robione , ze na pewno sie nie zmieniłaś . . Hahhaa .
K * No właśnie , one były niedawno robione .
P * To był sarkazm . . Haahaa .
K * Ojj , już przestań z tymi sarkazmami , denerwuja mnie . .
P * Okee .
K * Jak mam Cie poznać ?? ; >
P * Stolik nr . 16 . .
K * Niech bedzie . . Moze jakoś Cię poznam . . Przepraszam , ale musze lecieć . . Wybieram sie na zakupy , nie mam sie kompletnie w co ubrac . . Paaa .
P * Okeyy , to paaa .
Mijała godz . 15 postanowiłam wybrać się w końcu na te zakupy . Założyłam szara zwiewną sukienka , do tego niebieskie buciki na koturnach i podobnego koloru torebkę . Na polu dochodziło do 30 stopni , więc nie opłacało sie wyciągać auta z garazu . Zabrałam klucze od domu , zamknęłam i wyszłam . Po około 3 godzinach wróciłam . Kupiłam czewona sukienkę z czarnym grubym paskiem , 3 bluzeczki , krótkie spodenki , długi sweterek oraz apaszkę . Rozpakowałam reczy , które potem włożyłam do szafy , nagle usłyszałam dzwonek do drzwi . To mama , wcześniej skończyła prace - pomyślałam . Nie myliłam sie , zeszłam na dół , aby otworzyc jej drzwi .
K * Hej mamuś , juz po pracy ?
M * Cześć słonko . Dzisiaj wcześniej skończyłam , wszystkie sprawy w firmie załatwiłam wczoraj , więc dzisiaj mogłam sobie odpocząć .
K * Aham . Jutro o 16 wychodze , więc weź sobie klucze od domu .
M * Ok . A gdzie wychodzisz ?
K * Mam . . spotkanie .
M * Aaaa . Spotkanie , rozumiem . - i zaczęła się śmiać .
K * Mamoo . . Dobra , ide do siebie , musze do Pati zadzwonić , dawno sie nie odzywałam . .
M * Jadłaś już obiad ? Jak nie to kupiłam pizze , możemy ja upiec , jak chcesz .
K * Ooo , może być , akurat zgłodniałam . .
M * Ok , to za 20 min . widze cie na dole .
K * Niech będzie . - krzyknęłam juz z góry .
---------------------------------------------------------
Patrycja była to najlepsza przyjaciółka Kasjany . Wiedziały o sobie wszystko . Obie miały świetną figurę . Pati miała długie , czarne , kręcone włosy oraz duże piwne oczy . Dziewczyny znały się od przedszkola , a mimo upływu czasu dalej sie przyjaźniły .
---------------------------------------------------------
Wzięłam telefon , wykręciłam numer do Pati i zaczęłyśmy rozmowe . Gadałysmy jakieś 15 minut , ale musiałam kończyć , bo mama mnie wołała , a byłam już tak głodna , ze burczało mi w brzuchu . Zeszłam do kuchni , zjadłam kawałek pizzy , porozmawiałam chwile z mamą i poszłam uruchomić laptopa . Weszłam na gg . Jak zwygle po uruchomieniu byłam na dostępnym , szybko zmieniłam na niewidoczny , bo zaraz napisał .
P * Siemka . Nie udało Ci sie , widziałem , ze jesteś .
K * Oooo , hejj . Nom , nie udało mi sie przed Tobą " uchronić " Haahaa .
P * Hehh , co porabiasz ?
K * Właśnie obiadek zjadłam i musze sie przespać , bo słabo sie czuje ..
P * Przeżyjesz too . . Haaha .
K * Poczekajj , zobaczymy jak Ty bedziesz chorował , wtedy ja sie bd śmiać . .
P * Okee .
K * Stresujesz sie przed spotkaniem ?
P * Jeżeli będziesz wygladała jak wiedźma z moich koszmarów , to tak . Haaha .
K * Bardzo śmieszne . . A ja wgl . nie mam tremy . . - tu skłamałam , jak o tym myślałam robiło mi sie słabo .
P * Aham , przepraszam , ale kumple przyszli , musze juz kończyć , do zobaczenia jutro .
K * Paaa . Do zobaczenia .
Sprawdziłam sobie jeszcze kilka stron i wyłaczyłam kompa . Była już godzina 01 : 15 wiec postanowiłam wyłanczać . Umyłam zęby i położyłam się na łóżku , nie mogłam zasnać , ciagle myślałam o jutrzejszym spotkaniu . W końcu o 2 nad ranem usnęłam . .
----------------------------------------------
I jak podoba sie ? Jak nie to piszcie , bo nie ma sensu , zebym dalej pisała .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz